Surowce
Tysiące petycji w sprawie Rurociągu Bałtyckiego
sobota, 01 marzec 2008
Komisja Petycji PE zajęła się 29 stycznia planami budowy Rurociągu Bałtyckiego. Podmorska magistrala, która ma połączyć Rosję z Niemcami wzbudza wiele kontrowersji w Polsce i w krajach bałtyckich. Obywatele Polski i Litwy złożyli do Parlamentu ponad 28 tysięcy petycji, w których domagają się uwzględnienia wpływu rurociągu na środowisko naturalne. Chcą, by wykonawca - konsorcjum Nord Stream oraz popierająca inwestycję Komisja Europejska wzięły pod uwagę zagrożenie ekologiczne dla Bałtyku.
 
Przesłuchanie przed Komisją Petycji oprócz posłów zgromadziło przedstawicieli spółki Nord Steam oraz Komisji Europejskiej. Seminarium zorganizowały wspólnie Komisja Petycji, Komisja Spraw Zagranicznych i Komisja Przemysłu Parlamentu Europejskiego.
 
Gazociąg Północny - bo tak brzmi oficjalna nazwa spornej rury, przy długości ponad 1200 kilometrów będzie jednym z najdłuższych na świecie. Radvilė Morkunaitė z Litwy wystosował petycję do Parlamentu wraz ze współpracownikami z organizacji pozarządowej zajmującej się ochroną środowiska. Wszyscy są przekonani, iż budowa rurociągu będzie miała wpływ na 85 milionów ludzi zamieszkujących wybrzeże Bałtyku. W petycji proponują rozważenie alternatywnej, lądowej trasy rurociągu.
 
Radvilė Morkunaitė podkreśla, iż budowa będzie przebiegać przez strefy skażone chemikaliami. Toksyczne frakcje utrzymujące się przy morskim dnie zostaną poruszone podczas układania rury. Spowoduje to rozprzestrzenienie się zanieczyszczeń. Podobnie jak Krzysztof Mączkowski, jeden z tysięcy Polaków, którzy wysłali swoje petycje do Parlamentu, Radvilė Morkunaitė domaga się wstrzymania prac do momentu, w którym przeprowadzona zostanie niezależna ekspertyza wpływu rurociągu na ekologię Bałtyku.  
 
Obaj autorzy petycji chcą, aby deputowani do Parlamentu Europejskiego zapewnili, iż Komisja Europejska weźmie udział w przygotowaniu oceny wpływu Niemiecko-Rosyjskiej rury paliwowej na środowisko. Komisarz UE do spraw Środowiska, Stavros Dimas wyjaśniał w Parlamencie, iż taka ocena leży w gestii poszczególnych państw członkowskich.   
 
Rurociąg pomoże obniżyć emisję CO2 - twierdzi Komisarz Andris Piebalgs
 
Komisarz Unii Europejskiej do spraw Energii, Andris Piebalgs mówił, iż nowy gazociąg odda Europie przysługę ze względu na dywersyfikację dostaw oraz pozwoli zmniejszyć emisję dwutlenku węgla. Podczas spalania gazu ziemnego powstaje mniej zanieczyszczeń niż przy spalaniu ropy naftowej.  
 
Dirk von Ameln, dyrektor spółki Nord Stream oświadczył, iż projekt przebiega "w ścisłej zgodności z wszelkimi przepisami i zasadami". Zapewnił też, że obecnie prowadzone są badania, które pozwolą określić wpływ inwestycji na środowisko. Dodał, że budowa samego rurociągu jeszcze się nie rozpoczęła.   
 
Podczas debaty wielu posłów podniosło szersze kwestie zależności energetycznej UE i stosunków z Rosją. Powtarzała się opinia, iż brak zaufania wobec poczynań Moskwy stanowi główne źródło obaw związanych z budową gazociągu. Deputowani zaapelowali do zaangażowanych stron o większą otwartość i lepsze informowanie opinii publicznej na temat gazociągu.
 
Pakiet kontrolny w rękach Gazpromu
 
Głównym udziałowcem budowy gazociągu, z pakietem 51 procent akcji, jest kontrolowany przez Kreml rosyjski gigant energetyczny - Gazprom. Pozostałe udziały posiadają niemieckie spółki BASF i E.ON oraz holenderska Dutch Gasunie.
 
Planowana trasa gazociągu będzie przebiegać przez morskie strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii oraz Niemiec. Według inwestorów znacznie tańszą alternatywę poprowadzenia rurociągu lądem, w tym również przez terytorium Polski i Litwy, odrzucono ze względu na wysokość opłat tranzytowych.
 
Gazociąg Północny jest jedną z priorytetowych inwestycji w ramach programu Transeuropejskich Sieci Energetycznych (TEN-E).  

Źródło: europarl.europa.eu
 

Reklama

Ten zakład zakład fryzjerski lublin działa od lat na rynku, sami sprawdźcie ich ofertę.

Chcesz być piękna? depilacja lublin w tym ci pomoże.